sobota, 20 sierpnia 2011

Biała Dama

Widziano ją w czasie pełni księżyca. Po dziedzińcu i wzdłuż zamkowych „murów snuje się kobieca postać w bieli. Świadkowie opowiadają o skrzypiących schodach i szczękających łańcucha
XVII-wieczna szlachcianka była wyjątkowo piękną kobietą. Według legendy, to ona zniszczyła ród pomorskich książąt.

Autor:
– Biała Dama to duch Sydonii von Borck – powiada Tomasz Wieczorek, szczeciński przewodnik. – Była wyjątkowo piękną szlachcianką, córką Ottona von Borcka wywodzącego się z najświetniejszych rodów na Pomorzu Zachodnim.

Wstąpiła do klasztoru

Jej urodą zachwycił się Ernest Ludwik, syn księcia Filipa. Zakochał się i obiecał małżeństwo. Sydonia marzyła, że zostanie księżną. Jednak mezalianse były niedopuszczalne. Książę, mimo obietnicy złożonej zakochanej w nim szlachciance, ożenił się z Zofią Jadwigą, córką księcia brunszwickiego.

Sydonia załamała się. Wstąpiła do klasztoru w Marianowie. Jej dalsze losy to ciągłe procesy sądowe – z bratem z Ulrichem o spadek po zmarłych rodzicach i siostrze oraz zatargi z sąsiadami. Miała wielu wrogów, którzy posądzali ją o kontakty z czarnymi mocami. Podobno była zielarką, co tylko wzmagało podejrzenia.

Klątwa książęcego rodu

Rodzinę księcia Ernesta dotknęła nagle seria zgonów. Członkowie rodu Gryfitów zaczęli umierać w niejasnych okolicznościach. Przyczyną miała być klątwa. Wtedy przypomniano sobie o szlachciance, której książę Ernest nie dotrzymał obietnicy małżeństwa. Tuż po rozstaniu miała przepowiedzieć mu, że nie minie 50 lat jak ród księcia wyginie.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz