To zdarzyło się 3 wieki temu, czyli dokładnie 300 lat temu... W mieście GhostHill żyła dziewczynka o imieniu Marry. Jej matka zmarła tuż po porodzie. Ojciec jej nienawidził, bił .Twierdził że to przez nią nie ma mamy dziecka. Marry nie miała przyjaciół. Mieszkała w drewnianej chacie, która nie miała drzwi ani okien, chata stała na skraju lasu. Marry i jej ojciec żyli skromnie, ledwo starczało im na wyżywienie, właściwie to jedli leśne owoce [jagody,maliny,jeżyny]... Marry chodziła w podartych ciuchach i drewnianych butach,kąpała się w rzece. Gdy Marry poszła nad rzekę zauważyła lustro... Marry wzięła je do domu i schowała . Gdy ojciec szukał butów Marry żeby je spalic, natknął się na lustro. Marry widziała ojca jak trzyma znalezisko, krzyknęła żeby je zostawił a on je stłukł... Dziewczyna podbiegła do niego, wzięła z podłogi największy stłuczony kawałek i wpiła go ojcu w krtań... Gdy ten umierał szepnęła -Pa,tatusiu... Po czym zachichotała i odeszła ... Po 40 latach Marry kupiła sobie ''Lustrzany Dom'', żyła w nim 10 lat... Kiedy Marry szła spac, duch jej ojca postanowił się zemścic i potłukł lustra które spadły na Marry pocinając ją na drobne kawałeczki... Jej ostatnim słowem było: ŻYCIE ZA ŚMIERC!!! Ale miłośc Marry do luster nie ustąpiła...
CDN.
dobre :) czekam na dalsze historie :)
OdpowiedzUsuńcryofclam.blogspot.com
Łooo ;o ! :D Czekamy na więcej ! :D
OdpowiedzUsuńzapraszam do komentowania mojego bloga :)
everyday-life-el.blogspot.com